Pierwszy koncert

Jazz zaczął zwyczajnie nudzić. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych dominować zaczął jazz nowoczesny, bardziej artystyczny, zawierający w sobie więcej intelektualnych wstawek. Kiedy zaczęto go odgrywać w filharmoniach, na scenę wszedł właśnie rock and roll. Muzycy jazzowi zmuszeni byli zacząć grać coś bardziej żywiołowego, zespół "Melomani" podczas Pierwszego Festiwalu Jazzowego w Sopocie zagrali "Jump arround the clock". I jeszcze wtedy nikt tego nie wiedział, ale był to nieco zmieniony utwór, który za oceanem zdążył już zyskać spore grono sympatyków. Rock and Roll zaczął być grany przez "Drążek i Pięciu", jeden z cenionych rodzimych zespołów jazzowych. W 1956 dość spore zamieszanie w gdyńskiej scenie jazzowej narobił band Rafała Kidonia - właśnie tam po raz pierwszy wystąpił publicznie Bogusław Wyrobek. I wreszcie nadszedł czas, kiedy to frontowy polski rockowy zespół zagrał po raz pierwszy to, do czego został przeznaczony - były to "Komedy Trzcińskiego". Były to czasy, kiedy jazz stawał się mało dochodowy, więc poniekąd wielu jego wykonawców musiało niemal na siłę zmienić swoje barwy. Wiadomo też, że pod koniec lat pięćdziesiątych zespół muzyczny Marynarki Wojennej zagrał iście rockowy koncert i ten koncert uważa się jako pierwszy, którym można nazwać rock and rollowy.

Polecamy

 
mieszkania do wynajęcia - prezent na urodziny - programy do pisania - spływy weekendowe