Franek Walicki
Jesienią w roku 1959 rozwiązany został Rhythm and Blues, zespół, który akurat zaczynał zgarniać swoje pierwsze, najważniejsze laury. Przez długi czas nic się nie działo, nie powstawały żadne inne bandy, nikt nie próbował. Wydawałoby się wręcz, że gdyby nie jeden band, który wszystko zmienił, w Polsce przez długi czas muzyka popularno-rozrywkowa oznaczałaby wszystko poza rock and rollem. Ale oto pojawili się Czerwono Czarni, weseli chłopcy, którzy odegrali bardzo znaczącą rolę dla naszej muzyki. Franciszek Walicki pracował jako dziennikarz w "Głosie Wybrzeża", najpopularniejszej trójmiejskiej gazecie. Jego tematami były polityka, społeczeństwo oraz sport. Dopiero po jakimś czasie prasowej działalności zainteresował się na poważnie muzyką. Był znany także ze swojego oddania dla każdej z pasji. A kiedy w pewnym momencie muzyka stała się jedną z nich, udało mu się zorganizować Festiwal Muzyki Jazzowej. On był inżynierem zespołu Rhyth And Blues, on pomagał wszystkim nieobeznanym w instrumentach zdobywać pierwsze udane nuty. Uchodził za bardzo utalentowanego i niezwykle cennego człowieka nie tylko gitarowej muzyki, ale muzyki w ogólnym jej pojęciu. I to właśnie on stworzył prawdziwą bombę sceny muzycznej - Czerwono-Czarnych.
