Czerwono-Czarni
Sama nazwa zespołu nie pochodziła od niczego szczególnego. Takie barwy miał jeden z trójmiejskich ulubionych barów, gdzie jego członkowie lubili się spotykać. Taka przynajmniej była jedna z wersji, która długo nie została zdementowana. Kiedy jednak Walicki zabrał głos w tej sprawie, okazało się, że jest to połączenie barwy, która jest oficjalnym symbolem buntu, rewolucji i protestu, czyli czerwonej, z czarnym, która oznaczała biedę, poniżenie oraz biedę. Znany był też z tego, że muzykę, którą tworzył, ludzie w ogóle szufladkowali. Rock and roll to domena mężczyzn, ale to Helena Majdaniec była najważniejszą postacią późniejszych Czerwono-Czarnych. Pasowała do zespołu jak żadna inna - była ładna, wykształcona, muzycznie utalentowana, chociaż z jej cichym usposobieniem i stylu życia ciężko nazwać ją kobietą żyjącą jak prawdziwy rock and roller. Miała swój styl, trochę inny niż Czerwono-Czarni. Pojawił się pierwszy festiwal rock and rollowy, który rozegrano w Szczecinie. Po nim okazało się, że nie tylko Czerwono-Czarni są zainteresowani tą muzyką, więc zaraz potem szybko zorganizowano drugą edycję. Powstał nowy zespół czyli Niebiesko-Czarni. Właśnie wtedy wszyscy już wiedzieli, że prawdziwy, czysty, pionierski rock and roll wychodzi spod polskiego podziemia.
